dr hab. Dominik Olejniczak
Pojęcie Health literacy na przestrzeni lat doczekało się wielu odpowiedników w języku polskim. Począwszy od nieco niefortunnego tłumaczenia „umiejętność odczytywania/postrzegania zdrowia”, poprzez „piśmienność zdrowotną” i „alfabetyzm zdrowotny”, skończywszy na wydającym się najlepiej oddawać istotę pojęcia „kompetencjach zdrowotnych”.
Pojęcie health literacy ma wiele definicji, nie mniej podstawą jest rozumienie go jako zbioru kompetencji i umiejętności, w zakresie szeroko rozumianego zdrowia, pozyskanych na drodze właściwego wykorzystania źródeł informacji, pozwalających na minimalizowanie występowania i wpływu czynników ryzyka zdrowotnego na jednostkę i środowisko, w którym funkcjonuje, w celu poprawy i utrzymania dobrego stanu zdrowia.
Jak można zauważyć, w dobie dynamicznego rozwoju technologii, pozwalających na łatwy i szybki dostęp do informacji (w tym tych na temat zdrowia), pojawił się problem, związany z wiarygodnością danych. Mówiąc o rozwoju technologii i dostępie do danych w pierwszej kolejności należy mieć na względzie Internet: stanowi on praktycznie nieograniczony zasób danych. W początkowej fazie rozwoju tego narzędzia liczne- znane już dziś zagrożenia, z nim związane- nie były dostatecznie rozpoznane, a świadomość społeczna w tym obszarze była znikoma. Szczególnie dotyczyło to społeczeństw zacofanych technologicznie. Dziś, używając nieco łagodniejszej retoryki, można mówić o społeczeństwach, które nie wykazywały bądź wciąż nie wykazują cech tzw. społeczeństwa informacyjnego. Aby dane społeczeństwo móc definiować, jako społeczeństwo informacyjne, muszą zostać spełnione trzy warunki:
– istnienie zasobów danych (w praktycznym ujęciu zagadnienia kompetencji zdrowotnych to przede wszystkim gromadzenie informacji- w tym przypadku na temat zdrowia)
– dostęp społeczeństwa do zasobów danych (a więc dostępność tychże danych, np. poprzez tani lub bezpłatny Internet)
– umiejętność korzystania z danych
Właśnie umiejętność korzystania z danych stanowi istotę wyzwania. Umiejętność korzystania jest tu rozumiana nie jako stricte „techniczna” umiejętność, a jako zdolność do odróżnienia danych wiarygodnych (tzw. evidence based medicine lub evidence based health) od wiadomości nieprawdziwych, zwanych dziś fakenewsami.
Informatyzacja i cyfryzacja- także sektora ochrony zdrowia- stanowi dziś nieodwracalny trend, co pociąga za sobą konieczność budowania kompetencji zdrowotnych we wszystkich grupach populacji (wiekowych, społecznych itp.). Zwykle nowe technologie postrzegane są przez pryzmat szans i pozytywnych efektów, przy marginalizowaniu zagrożeń, które najczęściej znane są jedynie wąskiej grupie profesjonalistów. Stąd też jednym z głównych wyzwań dla współczesnego zdrowia publicznego jest ochrona społeczeństwa przed takimi zagrożeniami, poprzez zorganizowaną i zaplanowaną edukację, dopasowaną swoim poziomem i zakresem do potrzeb i możliwości adresatów.
Ważne, aby wiedza na temat zagrożeń, płynących z- błędnego czasami- postrzegania potencjału nowych technologii była szeroko komunikowana i upowszechniana, oraz aby jej wpływ nie był marginalizowany, a konsekwencje jasno wybrzmiewały.
Często efekty działań dezinformacyjnych przy wykorzystaniu technologii- w tym przypadku Internetu- wyrażają się konkretnymi wskaźnikami. Jako jeden z wielu przykładów można tu przytoczyć stale rosnący wskaźnik uchylania się od szczepień obowiązkowych, co jest spowodowane między innymi działalnością w przestrzeni internetowej, grup tzw. antyszczepionkowców, powielających nieprawdziwe informacje i budujących swój zasięg przede wszystkim poprzez media społecznościowe (wykres nr 1).
Jest to jeden z licznych przykładów znakomicie obrazujących możliwości wpływania na zachowania zdrowotne w skali populacji przy wykorzystaniu technologii. Przykład szczepień ochronnych jest tu szczególnie jaskrawy, ponieważ zaburzenia w tym obszarze mogą w realny i wymierny sposób przełożyć się na bezpieczeństwo zdrowotne całej populacji.
Wobec takich zagrożeń niezbędne jest planowanie długofalowych strategii, zmierzających nie tylko do budowania kompetencji zdrowotnych (aby „uodparniać” społeczeństwo na fakenewsy), ale także do przeciwdziałania skutkom szerzenia fakenewsów (a wiec działań z zakresu profilaktyki III-rzędowej). Najwłaściwszym do tego narzędziem wydaje się być Narodowy Program Zdrowia (obecny horyzont czasowy NPZ to 2021-2026), nie mniej istotne są także autonomiczne działania na poziomie jednostek samorządu terytorialnego z uwagi na to, iż uwarunkowania zachowań zdrowotnych mogą różnić się od siebie nawet w obrębie jednego kraju, co może wymagać dużego zróżnicowania działań, właśnie na poziomie samorządowym. Warto wskazać także na działalność edukacyjną organizacji pozarządowych, a także poszczególnych ministerstw, czy innych instytucji publicznych.
Wykres 1. Liczba uchyleń od obowiązkowych szczepień ochronnych w latach 2014-2023r.

Sposoby na podniesienie świadomości zdrowotnej są od lat przedmiotem dyskusji wśród specjalistów zarówno z obszarów medycyny klinicznej, jak i zdrowia publicznego,a także dziedzin nieco mniej powiązanych ze zdrowiem, jak np. pedagogika. Nie ulega jednak wątpliwości, iż wobec praktycznie nieograniczonych źródeł informacji o zdrowiu (w szczególności Internetu) kompetencje zdrowotne stały się kluczowe z punktu widzenia budowania właściwych zachowań zdrowotnych, poprzez- między innymi- wspieranie właściwych (a więc popartych rzetelną wiedzą) wyborów zdrowotnych.
Należy pamiętać, iż kompetencje zdrowotne determinują codzienne wybory nie tylko w obszarze stricte zdrowotnym, ale także w innych powiązanych obszarach, gdzie codzienne wybory także mogą mieć wpływ na zdrowie (np. zachowania konsumenckie, gdzie mamy do czynienia ze zjawiskiem tzw. komercyjnych uwarunkowań zdrowia, czy świadomość ekologiczna).
Nieuchronny i nieodwracalny proces cyfryzacji- nie tylko systemu ochrony zdrowia, ale też niemal wszystkich obszarów życia codziennego- wymusza budowanie strategii, mających na celu podnoszenie kompetencji cyfrowych społeczeństwa, także w obszarze szeroko rozumianego zdrowia. Ponieważ jest to proces dotyczący całego społeczeństwa, można z całą pewnością stwierdzić, iż jest to jedno z najważniejszych i najaktualniejszych wyzwań dla współczesnego zdrowia publicznego. Idąc dalej należy podkreślić, iż w proces budowy tych kompetencji, w myśl interdyscyplinarności zdrowia publicznego, powinny być zaangażowane podmioty na co dzień niezwiązane bezpośrednio ze zdrowiem, jak np. Ministerstwo Cyfryzacji, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Nauki, czy NASK- Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa – Państwowy Instytut Badawczy. Unikanie zjawiska tzw. „silosowości” stwarza unikatowe warunki do współpracy i korzystania z wiedzy i doświadczeń na rzecz budowania świadomości i wiedzy społeczeństwa w obszarze szeroko rozumianego bezpieczeństwa zdrowotnego.

Dr hab. n. med. i n. o zdr. Dominik Olejniczak
Absolwent Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, na którym ukończył kierunki dietetyka oraz zdrowie publiczne. Adiunkt w Zakładzie Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Członek Komitetu Zdrowia Publicznego Polskiej Akademii Nauk w kadencji 2020-2023 r. Posiada specjalizację ze zdrowia publicznego oraz specjalizację z promocji zdrowia i edukacji zdrowotnej. Jest autorem przeszło stu publikacji z zakresu zdrowia publicznego i promocji zdrowia. W swoich badaniach porusza m.in. tematykę health literacy, oceny potrzeb zdrowotnych oraz efektywności edukacji zdrowotnej. Współautor i współrealizator działań z zakresu zdrowia publicznego, realizowanych m.in. w ramach Narodowego Programu Zdrowia, a także przez organizacje pozarządowe oraz jednostki samorządu terytorialnego. Koordynator projektu Pacjenci.Pro Akademia Rozwoju Organizacji Pacjentów z ramienia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.